Cross News #2-16 listopada 2025 roku
Witamy ponownie w naszym podsumowaniu Cross News! Choć zbliżamy się do końca roku, a jest to okres dość obfity w branży gotowej, chyba nikt nie spodziewał się, że będzie aż tak gorąco. Nie przedłużając, popatrzmy na to, co wydarzyło się w ciągu ostatnich dwóch tygodni. Nie zabrakło bowiem prawdziwych bomb.
Rockstar zalicza grubą krechę u graczy
Nie minęło kilka dni od naszego poprzedniego podsumowania (w którym wspomnieliśmy o wypowiedzi prezesa Take-Two nt. AI), a Rockstar ponownie jest na ustach całego świata.
GTA VI znów zalicza obsuwę. Gra, która pierwotnie miała być gotowa jeszcze w tym roku, po raz kolejny dostała nową datę premiery. Już nie w maju, a dopiero 19 listopada 2026 roku wszyscy gracze (konsolowi, bo wersja PC powstanie w wolnej chwili od klepania zawartości do trybu online) dorwą się do produkcji.
Jako oficjalny powód podano konieczność zapewnienia zespołowi „dodatkowego czasu na dopracowanie gry na poziomie, którego oczekują i na jaki zasługują gracze”, a Rockstar ma „pełne wsparcie” wydawcy. Nieoficjalny powód może być jednak nieco inny, ale o tym za moment.
Szef Take-Two, Strauss Zelnick, w rozmowie z GamesIndustry.biz nie chciał definitywnie potwierdzić, że więcej przesunięć nie będzie. Stwierdził jedynie, że nie podano by nowej daty premiery do publicznej wiadomości bez przekonania, że uda się ją dotrzymać. Podkreślił też, że zależy im na stworzeniu „najbardziej niezwykłej interaktywnej rozrywki, jaka kiedykolwiek powstała”.
Jeśli faktycznie nie nastąpią kolejne obsuwy, GTA VI trafi na rynek ponad 13 lat po premierze „piątki”. Reakcje
internautów były przeróżne, choć – o dziwo – przeważały te negatywne. Niektórzy zwracali uwagę na to, że planowali pod majową premierę urlopy wypoczynkowe bądź nawet terminy porodów, by uzyskać urlopy macierzyńskie/tacierzyńskie (!). O dziwo, głosy krytyki w sporej części nie wynikają z roszczeniowości graczy, którzy domagają się gry natychmiast. Wiadomo, wyszlifowanie tytułu rzecz świeta. Sporo negatywów podkreślało jednak niedorzeczność sytuacji, w której pływające w bogactwie studio, świadome przecież, z jakim fenomenem kulturowym i oczekwianiami ma do czynienia, nie potrafi konkretnie określić premiery produkcji z odpowiednim wyprzedzeniem. Dla przypomnienia: gra według pierwotnych planów powinna była już wyjść, a w kwietniu 2024 roku twórcy mówili o tym, że są w ostatnim etapie prac nad grą…
Użytkownicy sieci wskazują nieco z przekąsem, że trudno dziwić się ciągłym obsuwom w przypadku twórców, którzy — jak pokazał przykład RDR2 – uwielbiają skupiać się w swoich grach na rzeczach niezauważalnych przez większość grających i które nie mają żadnego znaczenia. Kilka dni temu popularność zdobył tweet pokazujący złożoność renderowania chmur w najnowszej serii gier o Dzikim Zachodzie… w której nie da się latać i zaobserwować większości pracy grafików.
Pamiętajcie więc, moi drodzy: przy stawianiu domu najważniejsze są dekoracje, a nie fundamenty. Przy okazji: jeśli jesteście w okolicach pięćdziesiątki i podobne tempo do dotychczasowego zostanie utrzymane, to w GTA 7 zagracie, zależenie od płci, już na emeryturze albo chwilę przed nią.
All you had to do was follow the damn law, RG!
Przesunięcie premiery GTA VI to nie jedyny powód, z uwagi na który Rockstar znalazł się pod ostrzałem. Kto wie, być może przesunięcie premiery zostało wywołane przez inny problem… bądź też miało to przykryć. Kto wie, może ogłoszenie o wydaniu gry w listopadzie 2026 roku miało przykryć inną aferę, której nie udało się wyciszyć?
Rockstar Games zwolniło do dyscyplinarnie 31 pracowników Rockstar North, oskarżając ich o wynoszenie poufnych informacji na temat szóstej odsłony Grand Theft Auto. Według relacji samych zainteresowanych nikt nie próbował uskuteczniać jakichkolwiek wycieków, a na zamkniętym serwerze Discorda prowadzono wyłącznie dyskusje dotyczące warunków pracy. Sprawa odbiła się szerokim echem nie tylko w branży, ale i w polityce. Temat ten dotarł aż do brytyjskiego parlamentu. Posłanka okręgu Edinburgh West, Christine Jardine, podniosła ten temat w Izbie Gmin! Choć temat jest poważny, szczerze wątpię, czy uda jej się przebić Hilary Clinton debatującej na temat modyfikacji Hot Coffee dwadzieścia lat temu.
Zwolnieni pracownicy współpracowali z organizacją Independent Workers’ Union of Great Britain, która pomagała im w procesie tworzenia nowego związku zawodowego, Rockstar Games Workers Union. Organizacja ta miała walczyć o poprawę warunków pracy przed premierą GTA VI. Zdaniem IWGB, decyzja firmy to przykład jawnego i bezpośredniego zwalczania działalności związkowej.
„To bezprecedensowy, amazonowy styl łamania praw związkowych w branży gier. Rockstar, korzystając z ponad 440 mln funtów w ulgach podatkowych, okazuje jednocześnie rażący brak poszanowania zarówno dla pracowników, jak i dla prawa”
– Fred Carter, IWGB.
W obronie zwolnionych stanęła duża część załogi Rockstara. Ponad 200 pracowników Rockstar North podpisało list otwarty skierowany do zarządu, domagając się natychmiastowego przywrócenia zwolnionych kolegów do pracy. W liście potępiono działania przedsiębiorstwa jako próbę zastraszenia i blokowania legalnej działalności związkowej. W ostatnich tygodniach odbyły się także protesty w Londynie i Edynburgu, a kolejne planowane są również w Paryżu.
Mimo to Rockstar utrzymuje, że zwolnienia były konsekwencją „rażącego naruszenia zasad”, w tym publicznego udostępniania informacji objętych tajemnicą. IWGB stwierdziło, że zarzuty te nie mają pokrycia w rzeczywistości i złożyło przeciwko firmie formalny pozew o niezgodne z prawem zwolnienia.
A teraz odpalcie sobie zwiastun zapowiadający GTA VI, który zakończył się rozmową głównych bohaterów na temat wzajemnego zaufania. Dobre, co?
Maszyna parowa
Jest rok 2025 po Chrystusie.
Cała seria Half-Life już się ukazała.
Cała? Nie!
Jeden jedyny z trzech epizodów, jak również trzecia część trylogii ciągle opiera się prośbom, groźbom i klaskaniu uszami przez czekających na nie graczy… choć już wkrótce–
No dobra, żartuję. Valve od dłuższego czasu, rozleniwione dotychczasowym sukcesem platformy Steam, podobnie jak George R. R. Martin śpiący na ciężarówkach pieniędzy, jakie zarabiają seriale HBO z jego świata, nie spieszy się z kontynuacją legendarnej serii (choć, kto wie… komputerowe ptaszki o różnych rzeczach ćwierkają. Pożyjemy, zobaczymy).
Valve wkracza natomiast, po raz kolejny, na rynek salonowych pecetów, zapowiadając nową wersję Steam Machine, czyli kompaktowego komputera opartego na SteamOS. W 2013 roku projekt zakończył się falstartem, tym razem jednak inicjatywa powraca – jest też szansa, że trafi na znacznie podatniejszy grunt niż ponad dekadę temu.

Sukces Steam Decka, zdaje się, ośmielił Valve, by spróbować ponownie. Nowy Steam Machine ma oferować wydajność plasującą się gdzieś pomiędzy Xbox Series S a PlayStation 5, a jednocześnie, jak podkreśla Valve, przewyższać około 70% komputerów graczy na Steam. Skąd te dane? Wszyscy chyba kojarzymy cykliczne zapytania Steam dotyczące badań ankietowych co do posiadanego sprzętu.
Sercem konstrukcji jest procesor AMD Zen 4, do tego 16 GB RAM oraz układ graficzny AMD RDNA 3 z 28 jednostkami obliczeniowymi i 8 GB VRAM. Na dane przewidziano 512 GB lub 2 TB pamięci. W razie potrzeby użytkownik może całkowicie porzucić SteamOS i zainstalować sobie Windowsa.
Nowy sprzęt ma trafić na rynek w 2026 roku, choć Valve nie ujawniło jeszcze ceny. Czy doczekamy się jakiegoś ciekawego tytułu startowego? Kto to wie… (ach, no tak, jest jeszcze Deadlock).
Quo vadis, Ubisoft?
Ubisoft miał opublikować półroczny raport finansowyopada, jednak dosłownie kilka minut przed zaplanowanym spotkaniem z inwestorami ogłoszono opóźnienie jego publikacji „w ciągu najbliższych kilku dni”. Jednocześnie wydawca zwrócił się do Euronextu o wstrzymanie obrotu akcjami, aby „ograniczyć niepotrzebne spekulacje” w czasie potrzebnym na dopięcie raportu.
Według wewnętrznej notatki CFO Frédérica Dugueta przeznaczonej dla pracowników, firma „potrzebuje dodatkowego czasu na domknięcie bieżącego okresu rozliczeniowego”. Ubisoft odmówił dalszych komentarzy, co tylko podsyciło dyskusje w branży, ale i poza nią.
Fani i analitycy natychmiast zaczęli snuć domysły. Czyżby szykowało się jakieś przejęcie? Może Francuzi mają kłopoty finansowe? A może trzeba szykować się na szeroko zakrojoną restrukturyzację? Musimy również pamiętać o powołaniu na początku roku spółki Vantage Studios, zarządzającej największymi markami (m.in. Assassin’s Creed, Far Cry, Rainbow Six), w którą znany wszystkimTencent zainwestował 1,16 mld euro za 25% udziałów.
Czy za nagłym opóźnieniem faktycznie kryje się coś większego? Na razie pozostają nam plotki, oby jak najszybciej przecięte konkretami. Obecnie czekamy na premierę niespodziwanego dodatku do Assassin’s Creed Mirage, czyli Valley of Memory, reedycję Avatara z DLC inspirowanym najnowszym firmem Jamesa Camerona, a także zapowiadany od lat remake Piasków Czasu, którego premierę zaplanowano na przyszły rok. Jest jeszcze Assassin’s Creed o nazwie kodowej Hexe, o którym nie wiemy wiele, a także Beyond Good & Evil 2, o którym chyba już wszyscy zapomnieli.
Szast-Prast News
- Do sieci wpadł zwiastun filmu Super Mario Galaxy. Enough said!
- Call of Duty 7 jest najgorzej ocenianą przez graczy grą z serii, według serwisu Metacritic. Grze obrywa się głównie za krótką i niskiej jakości kampanię (niektóre sceny wyglądają jak wyrwane z Resident Evil…), brak pauzy nawet podczas solowej rozgrywki, przerywanie i konieczność powtarzania całych misji podczas zerwania połączenia z siecią czy nawet wgraniu przez twórców aktualizacji. Czy w przyszłym roku zobaczymy jakieś zmiany? Biorąc pod uwagę specyficzny, rotacyjny cykl produkcyjny, szczerze wątpię.
- Jeszcze dziś nastąpi ogłoszenie nominacji do tegorocznych nagród The Game Awards, czyli imprezy reklamowej, w której przyznawanie nagród jest tylko na doczepkę. Że jestem złośliwy? Skąd. Przypominam, że dwa lata temu przyznawano Green Studio of the Year Award (czyli, w skrótcie, ekipę twórców najbardziej pro-eko), gdzie organizatorzy zapomnieli o tym, że mają przyznawać nagrody, więc Phil Spencer (w imieniu Microsoftu) od razu wmaszerował na scenę ze statuetką. Zapomniano bowiem, że ktoś powinien mu ją wręczyć.
To wszystko na dziś.
Zapraszamy do kolejnego podsumowania Cross News już wkrótce!













