Jak zorganizować imprezę dla fanów Gothica – wywiad z Dawidem „Silvanusem” Rzymkiem

Mimo że Wiedźmin jest naszym dobrem narodowym, zaryzykuję stwierdzenie, że fani Gothica są co najmniej tak samo aktywni i przedsiębiorczy, co wielbiciele zabójców potworów. Wie o tym na pewno Dawid „Silvanus” Rzymek, główny organizator wielu tematycznych eventów, między innymi dwóch edycji Przebudzenia Śniącego. Jak to zrobił? Zapraszam do wywiadu!


David „Silvanus” Rzymek
David „Silvanus” Rzymek

May_Day: Byłeś jednym z organizatorów Przebudzenia Śniącego 2.0, czyli dla niewtajemniczonych: imprezy przede wszystkim dla fanów Gothica. Czyli głównie zajmujesz się organizowaniem tego typu spotkań, czy też twoja działalność obejmuje inne obszary?

Dawid „Silvanus” Rzymek:  Robię takie imprezy hobbystycznie. Zaczynałem od koncertów (głównie metalowych), ale kiedyś znajomi zaczęli robić imprezy tematyczne w jednym lokalu. Właśnie wtedy zacząłem z nimi działać i zrobiłem tak z siedem eventów wiedźmińskich. W pewnym momencie chłopaki z krakowskiego Gothic Piwa mnie namówili, żebym zrobił z imprezę w temacie Gothica. Pierwsze Przebudzenie Śniącego zrobiłem jakieś dwa lata temu. Było wtedy na spokojnie około setki osób, bo wiem, ile poszło biletów. No i teraz zrobiliśmy drugą edycję, bo ludzie ciągle mnie pytali: „kiedy powtórka? kiedy powtórka?”.

Czyli dużo już eventów organizowałeś.

No, trochę. Nie liczyłem ile, ale trochę się tego zebrało, bo robię to mniej więcej od jakichś dziesięciu, jedenastu lat.

Tona doświadczenia.

Trochę tak, trochę nie, bo jednak to są na tyle niszowe eventy, że ciężko to porównać z czymś bardziej rozbudowanym. Na większą skalę bym sobie raczej nie poradził, zwłaszcza że też zazwyczaj większość rzeczy ogarniam sam. Dziewięćdziesiąt procent spraw organizatorskich jest zazwyczaj na mojej głowie.

Jak się zaczęła twoja przygoda z Gothikiem? Rozumiem, że byłeś już z nim zaznajomiony wcześniej…

Oj tak, tak.

I to grupa Gothic Piwo się odezwała do ciebie, żebyś pomógł przy organizacji Przebudzenia Śniącego, nie?

Krakowskie Gothic Piwo poznałem przez to, że mój kumpel na nie chodzi. Kiedyś przyszedł ze swoją ekipą do knajpy, gdzie akurat przesiadywałem, więc trochę poznałem tych ludzi. Później sam wkręciłem się w to towarzystwo. Natomiast jeżeli chodzi o organizację Przebudzenia Śniącego, to oni nie mają z tym nic wspólnego. Śmiejemy się, że to jest trochę takie Gothic Piwo na sterydach. Więc to jest osobna inicjatywa.

Gothic Przebudzenie Śniącego 2.0
Przebudzenie Śniącego 2.0

Rozumiem. Nurtowało mnie wcześniej jedno pytanie, ale już na nie odpowiedziałeś. Chciałem zapytać, skąd to „2.0” w nazwie: czy to jest nawiązanie do gry, gdzie również Śniący się zbudził? Ale powiedziałeś już, że po prostu miała już miejsce pierwsza edycja eventu.

Tak, była już pierwsza edycja. Byli też chłopaki, którzy robią Wioskę Śniącego na Woodstocku i Pyrkonie. Oni też robią event, który nazywa się „Przebudzenie Śniącego”, ale to jest po prostu przemarsz fanów Gothica, krzyczących: „Śniący, zbudź się!”. Dodanie tego „2.0” sprawia też, że ludziom mniej się to myli. Następna edycja to będzie pewnie „2.5”, „2.1” i myślę, że można będzie to numerować dalej w ten sposób, żeby przy wyszukiwaniu wydarzenia na Facebooku było wiadomo, które jest które.

Czyli jeśli dobrze rozumiem, jest jeszcze inne Przebudzenie Śniącego, które jest totalnie czymś innym.

Tak, nawet chłopaki wrzuciły nam fotę w strojach nowicjuszy z Woodstocku. Napisali, że przyjadą obczaić to wydarzenie i dają nam swoje błogosławieństwo czy coś w tym stylu. A my nie mieliśmy z tym nic wspólnego do tej pory, poznaliśmy się z tymi ludźmi dopiero na wydarzeniu.

Czyli to wynikło zupełnie przypadkiem.

Dokładnie. Pewnie wyskoczyło im na Facebooku.

Gothic Przebudzenie Śniącego 2.0
Przebudzenie Śniącego 2.0

A skąd pomysł, żeby organizować takie wydarzenie? Jaka była twoja w tym rola? Bo powiedziałeś, że to jest w sumie „Gothic Piwo na sterydach”, czyli zrobiliście ten event dla siebie, czy mieliście też w tym jakiś cel?

Ogólnie rzecz biorąc, Gothic Piwo polega na tym, że po prostu przychodzimy do knajpy, pijemy i gadamy. Natomiast przez to, że ja robiłem wcześniej imprezy wiedźmińskie, na których często były jakieś koncerty, dodatkowe aktywności, cosplayerzy i tak dalej, chciałem postawić event na zasadzie tych wiedźmińskich, ale o tematyce Gothica. Na „jedynce” mieliśmy koncert Viimaheima. Później miała być jeszcze jedna aktywność, która finalnie nie wyszła, więc odpaliliśmy sobie film Borginsona, „Opowieść kopacza”, coś takiego. A później zrobiliśmy karaoke, gdzie mieliśmy wszystkie podkłady od Kistru w wersjach do śpiewania. Do tego doszła tematyczna karta drinków, dziesięć procent zniżki dla każdej osoby w przebraniu, dekoracje lokalu, muzyka z gry… żeby był jakiś klimat. Na „dwójce” nie wszystko do końca wyszło jeśli chodzi o muzykę, natomiast cała reszta – byłeś, widziałeś, że udało się dogadać ze „Skazańcami” na spektakl teatralny, co zrobiło lepszy klimat. Ludzie, którzy byli na obu edycjach, dali mi feedback, że dużo lepszym pomysłem był ten spektakl niż koncert.

Widzę, że dużo wysiłku idzie w to, żeby trochę odtworzyć klimat znany z gier. Do „Skazańców” jeszcze wrócimy, na razie zostańmy jeszcze przy organizacji. Co było najtrudniejsze w zorganizowaniu Przebudzenia 2.0?

Szczerze? Komunikacja z lokalem, bo jego przedstawiciel odpisywał mi po dwóch tygodniach od wysłania wiadomości. Lubię ogłaszać event, powiedzmy, 2-3 miesiące przed premierą, kiedy już mam dogadane około dziewięćdziesiąt procent spraw. Mogę wtedy po prostu postawić wydarzenie i zacząć je promować. A kiedy zacząłem korespondencję z knajpą w październiku, zielone światło dostałem od nich dopiero w styczniu, a event miał być w marcu. Promocja leżała.

Przy „jedynce” miała miejsce dziwna anomalia, bo według Facebooka na wydarzeniu miało być około 1500 osób. Ludzie klikali jak szaleni, co godzinę odświeżałem przeglądarkę i widziałem, że w ciągu tej godziny dopisała się setka osób.

Gothic Remake
Gothic Remake

To ile osób końcowo pojawiło się na pierwszym „Przebudzeniu”?

Między 19:00 a 22:30 (bo wtedy prowadziliśmy sprzedaż biletów) pojawiło się około stu osób, nie liczyłem dokładnie. Ale też Chrząszcz Industries nam zrobił podkładki pod piwo właśnie z motywem Przebudzenia Śniącego. Wydrukował ich sto na drukarce 3D i poszły wszystkie, a dokładaliśmy je po prostu do wejściówki. Więc była na pewno setka, a po 22:30 jeszcze przychodzili ludzie, była tam jakaś rotacja, więc na pewno było więcej niż sto osób, ale nie wiem ile dokładnie.

To chyba całkiem niezły wynik?

Na Przebudzeniu 2.0 była połowa z tego, więc no… (śmiech) Ale klimat był lepszy na „dwójce” niż na „jedynce”, według mnie.

Do czego na pewno walnie się przyczynił Zespół Teatralny „Skazańcy”…

…I ekipa z Larpa (Live-Action Role-Playing, w skrócie LARP, to forma zabawy, w której każdy wciela się w daną postać z fikcyjnego świata, na przykład Gothica – dop. red.).

O, właśnie, jeszcze trochę o larpowcach… kto się głównie interesuje wydarzeniami typu Przebudzenie? Czy są to bardziej casualowi, czy hardkorowi fani Gothica, a może głównie larpowcy?

To swojego rodzaju mieszanka. „Larpiaki” są zazwyczaj nerdami na tych wydarzeniach, choć są też tacy, którzy po prostu sobie jeżdżą na larpa, a w Gothica nigdy nie grali. Skoro jeżdżą na larpy w temacie Skyrima czy Wiedźmina, to na Gothica też pojadą… Ja na larpie nigdy nie byłem, ale koledzy mi opowiadali o takich ludziach i podobno też są mega zadowoleni. Wiem jedynie, że spora część Gothic Piwa, zarówno krakowskiego, jak i z innych miast, to larpowcy. Na Przebudzeniu 2.0 było ich chyba dwudziestu. I wszyscy byli w strojach.

Tylu też mniej więcej naliczyłem. Ciężko ich było nie zauważyć…

…Zwłaszcza wielkiego maga wody, nie? (śmiech)

Gothic Remake
Gothic Remake

(śmiech) No właśnie. Porozmawiajmy może o Zespole Teatralnym „Skazańcy”. Skąd pomysł, by namówić ich, aby urozmaicili event swoim występem? Jak to się wydarzyło?

Kolega, który jeździ na larpy i przy okazji pojawia się od czasu do czasu na krakowskim Gothic Piwie, jest aktorem z tej grupy. Kiedy zobaczyłem jednego posta, że grają jakiś spektakl ze świata Gothica, to zagadałem, czy byłaby możliwość, żeby pojawili się na Przebudzeniu. A on na to, że dobra, dam ci namiar na reżysera, z nim się dogadaj. No i się dogadaliśmy. To tak w dużym skrócie.

Okej. Widzę, że dużo daje tutaj taka siatka znajomych.

Ogólnie tego typu biznesy polegają na tym, że załatwia się rzeczy po znajomości. Na pewno jest dużo łatwiej, gdy się ma znajomych.

Bez dwóch zdań. Zmierzając powoli do końca: co dalej? Jakie plany na przyszłość w związku z Gothicowymi imprezami? Powiedziałeś, że będzie kolejna edycja Przebudzenia. Planujesz coś jeszcze organizować?

Zobaczymy, jak wyjdzie „trójka”, bo też będziemy zmieniać lokal. Tak jak mówiłem, z poprzednim miałem trochę problemów, jeśli chodzi o komunikację, a większość rzeczy dogadałem już z inną miejscówką i zajęło to dosłownie 15-20 minut rozmowy na Messengerze, więc wygląda to dużo lepiej. Natomiast sam lokal jest dużo mniejszy, więc zobaczymy, czy ludzie się pomieszczą i czy spodoba im się klimat. Knajpa, w której robiłem „dwójkę”, była o tyle fajna, że była duża – około 200 metrów kwadratowych przestrzeni użytkowej. A teraz będzie około połowy z tego…? Nigdy nie pytałem, ile nowy lokal oferuje miejsca.

Myślę, że skoro zmiana jest z ogromną korzyścią dla organizacji, to możemy być dobrej myśli. To na zakończenie przejdźmy do tematu nadchodzącego (w chwili publikacji wywiadu już wydanego – dop. red.) remake’u Gothica. Jesteś na grupie Gothic Piwo. Jakie są tam nastroje związane z rimejkiem? Panuje raczej niepokój czy ostrożny optymizm?

To zależy. Mamy krejzoli, którzy już kupili grę, ale na zasadzie: „zagramy, bo to Gothic”. Ja natomiast wszem i wobec mówię, że dużo lepszym remake’iem (czy raczej remasterem) jest fanowski projekt Gothic 1 Unreal Remaster. „Jedynka” wyszła jakieś dwa lata temu, a niedawno wypuścili „dwójkę”. Remaster pierwszej części skończyłem. Dziwnie się gra, gdy bronią dwuręczną można ciachać kilka potworów naraz. Jest koło szybkiego wyboru i inne tego typu usprawnienia. Przede wszystkim gra jest dużo ładniejsza, bo to jednak Unreal Engine 5. Ale jeżeli chodzi o oficjalny remake, to ciężko mi powiedzieć, jakie są nastroje – są różne. Natomiast mamy na grupie jednego świra, który rozpisał wszystkie elementy pokroju desek, beczek, kufrów, drzew i tak dalej w całym Nyras Demie. Nazwał to Gothikiem dla fanów Excela”.

Gothic dla fanów Excela
Drobny fragment wspomnianego „Gothica dla fanów Excela”

Coś pięknego. Czyli podsumowując: czekamy na Przebudzenie Śniącego 2.0 Remake…

Zapraszam na 10 października. Udało się zaplanować to jeszcze na ten rok. Wstępnie ustalam jeszcze z krakowskim Gothic Piwem, żeby nie robili imprez w tym okresie, żeby terminy nam nie kolidowały, a ludzie byli „wyposzczeni”.

Super, bardzo ci dziękuję za rozmowę!


Możesz śledzić Silvanusa na Instagramie!

Możesz śledzić nadchodzące Przebudzenie Śniącego 2.0 Remake na Facebooku!