CD-Action Expo 2025 – relacja z imprezy
Miło budzić się w świecie, w którym regularne festiwale gier, fantastyki i kultury wszelakiej są raczej regułą niż wyjątkiem. Nie inaczej jest z CD-Action Expo, którego tegoroczną, czwartą już edycję miałem przyjemność odwiedzić. I, jak co roku, bawiłem się wyśmienicie, choć nie obyło się bez zmian względem poprzednich edycji. Czego zatem można było się spodziewać na CD-Action Expo 2025?
W skrócieCo? CD-Action Expo 2025 Gdzie? Atlas Arena w Łodzi Kiedy? 6-7 września 2025 Za ile? Cena biletu wstępu na oba dni wynosiła 50 zł, były dostępne bilety Premium oraz VIP |
Przede wszystkim gier…
Nigdy nie widziałem tylu działających konsol i pecetów pod jednym dachem. Każdy mógł znaleźć coś dla siebie – fani nowości mogli pyknąć zarówno w wydanego niedawno Hollow Knight: Silksong, jak i Grounded 2, rimejkoremaster Tony Hawk’s Pro Skater 3 + 4 i inne tytuły dostępne w Game Passie. Sprzęt do grania dostarczył rzecz jasna Xbox, którego stanowisko nie było może ogromne, ale dzięki jadowitozielonym banerom stanowiło całkiem niezły punkt orientacyjny w Atlas Arenie.
Tegoroczne Expo było przede wszystkim rajem dla miłośników gier wieloosobowych. Wytrawni strzelcy mogli wziąć udział w turnieju Counter-Strike’a 2 (a cała reszta po prostu w niego pograć). Osobiście wolałbym zawody w Quake III Arena, ale nawet bez nich spędziłem w tej klasycznej strzelance nieprzyzwoicie dużo czasu, podobnie zresztą jak przy Tekkenie 8 czy jednej z odsłon serii Street Fighter.
Najwięcej stanowisk z produkcjami multiplayer miało rzecz jasna Nintendo ze swoim Mario Kart World i Super Mario Party Jamboree, które były oblężone niemal bez przerwy, i nic dziwnego. Mogliśmy również dokonać terraformingu mapy w Donkey Kong Bananza, a ja znów pozazdrościłem posiadaczom Switchy świetnych exclusive’ów. Znamienny jest brak stanowiska PlayStation, ale jego przyczyna to temat na inną bajkę i nie występują w niej organizatorzy niniejszego eventu. Ci spisali się na medal.
Nawet jednak Nintendo musiało ustąpić miejsca sekcji retro, którą wypełniły Retro Graty i Muzeum Komputerów Osobistych, tworząc sumarycznie ponad 50 stanowisk z grami starej daty. Prawdziwym wzięciem cieszyły się jednak kombinacje gier i nietypowych kontrolerów – od Time Crisis 2 i standardowego pistoletu, przez „kierownice” do Wii, kończąc na Guitar Hero 5 i podpiętym do Xboksa 360 zestawem perkusyjnym. Z rozmaitych klasyków warto wspomnieć chociażby o Doomie, pierwszym God of War czy Disney’s Aladdin. Fani Tetrisa mogli również obserwować zmagania zawodników VI Mistrzostw Polski w Tetrisie Klasycznym.
Nie zabrakło też twórców produkcji niezależnych, między innymi w postaci finalistów II edycji Cyberiady, której uroczyste zakończenie i wyłonienie zwycięzcy odbyło się właśnie na Expo. Spotkałem również kilku starych znajomych (Fornixa Games! Kasur Games! scriptelder! Project MOX!) z poprzedniego CD-Action Expo. Część z nich pokazała ponownie te same tytuły, część przyjechała z kompletnie nowymi, obiecującymi grami. Oczywiście w Atlas Arenie pojawili się też twórcy innych gier indie, z którymi miałem przyjemność porozmawiać (a wkrótce, mam nadzieję, będziesz miał(-a) przyjemność przeczytać, o czym gawędziliśmy – wywiady już wkrótce).
Na fanów ścigałek i Monsterków czekał też Mateusz „Gucio1846” Kapusta, którego stanowisko (powstałe we współpracy z Monster Energy i ACTINA) przyciągało między innymi rozbudowanym symulatorem WRC*, gdzie jadąc na „szóstce”, ciężko było utrzymać szarpiącą się kierownicę w rękach. Fajne!
Na CD-Action Expo 2025 odnaleźli się też na pewno fani planszówek, „analogowych” RPG-ów i malowania figurek do gier bitewnych, a to za sprawą stanowiska Drużyny Odkrywców. Tym, co wyróżniało ją z tłumu innych wystawców, był charytatywny charakter zabawy – każda rozgrywka i pomalowany model wspierał fundację Fantastyczne Wakacje, zajmującą się organizowaniem i finansowaniem wakacji dla dzieci z domów dziecka.
(*) Chyba.
…Gothica w każdej postaci…
Jak w zeszłym roku, Strefa Gothic zajęła nie tyle przestrzeń w samej hali, co przede wszystkim niemałe pomieszczenie w „pierścieniu” dookoła niej (a drugiego dnia targów zawłaszczyli sobie jedną z sal pokazowych!). Miłośnicy świata gry śp. Piranha Bytes mogli bez przeszkód spędzić cały dzień wśród wystawców z Khorinis i Górniczej Doliny. Co na nich czekało?
Przede wszystkim przeogromna kolekcja wszystkiego, co związane z Gothikiem – magazynów, figurek, kolekcjonerskich wydań i Śniący jeden wie, czego jeszcze. Oko przyciągał bez wątpienia czerwono-złoty namiot należący do ekipy Veritas RP, odpowiedzialnej za powstający serwer roleplay pod tym samym tytułem. Do dyspozycji oddano nam kreator postaci, samouczek i miasto do dowolnego zwiedzania. Była to też rzadka okazja na zadanie pytań twórcom gry.
A skoro przy grach jesteśmy, na Expo mogliśmy położyć ręce na takich modyfikacjach Gothica II, jak Gothic II: Revisioned i Złote Wrota 2: Serce Bogini. Pierwszy mod jest zasadniczo fanowskim remasterem i uzupełnieniem „podstawki”, drugi zaś zupełnie nową przygodą. Można było też dopaść autorów nadchodzącej Historii Neka, którego stan zdrowia możemy śledzić na specjalnym fanpage’u na Facebooku (polecam dla poprawienia sobie humoru).
Strefę Gothic pozamiatała za to Fundacja Ryżowego Księcia, oferując kilka gier z gatunków innych niż RPG. Jej flagowy tytuł, Ryżowy Książę, to wariacja na temat wiedźmińskiego Gwinta, w którą można było pograć zarówno za pomocą fizycznych kart, jak i przez aplikację. Z kolei uśmiech na twarzach fanów strategii na pewno wywołały Twierdza: Ryżowiec i Myrtana Universalis.
Gothic to też filmy i animacje, o czym można było się przekonać, oglądając Opowieść Kopacza i Opowieść Strażnika – robiące wrażenie krótkometrażowe produkcje, za którymi stoi Ekipa Doktor Borginson. Z kolei Kraina LARP Gothic to film dokumentalny o LARP-ach właśnie, czyli wydarzeniach, których uczestnicy wcielają się w postaci ze świata danej gry. Na Expo miał też premierę zwiastun animacji Sons of Jharkendar.
…paneli, spotkań, wywiadów i tony merchu…
W tym roku organizatorzy rozrzucili panele nie po trzech, lecz aż czterech salach (ze sceną główną włącznie), czego serdecznie nie znoszę (dopóki nie opanuję tetralokacji, a tu jeszcze trzeba w gry grać), bo najchętniej po prostu uczestniczyłbym we wszystkich. A było kogo słuchać, gdyż poza redakcją CD-Action przy mównicy znaleźli się między innymi Michał Pisarski, Grzegorz Wątroba (Okiem Deva), Dżedajka, a także ludzie odpowiedzialni za Wiedźminy, Dying Lighty i Cyberpunka 2077.
Spotkania te dotyczyły spraw wszelakich – od tematów stricte związanych ze sceną indie, przez filmy, seriale i Dragon Balla, kończąc na, rzecz jasna, Wiedźminie i Q&A z redakcją CD-Action. Scenę główną przejął niezawodny Mateusz Witczak, a czas pomiędzy panelami wypełniły kilkunastominutowe konkursy. Zresztą w ogóle ciężko było opuścić Atlas Arenę z pustymi rękami – tyle tam było rozmaitych gier, sprzętów, książek czy biżuterii.
…a przede wszystkim masy dobrej zabawy
Mam wrażenie, że każdą relację z CD-Action Expo podsumowuję tak samo – to jest „po prostu” świetnie zorganizowany festiwal, w trakcie którego łatwo zapomnieć o trudach i znojach codzienności. I cieszę się, że Expo pomału wpisuje się w stały kalendarz polskich eventów growych. Nie pozostaje mi nic innego, jak tylko trzymać kciuki za kolejne edycje!





























































